Aktualności
Budynek wielorodzinny w Mieścisku — montaż w styczniu, przy śniegu

W Mieścisku w powiecie wągrowieckim zmontowaliśmy konstrukcję trzykondygnacyjnego budynku wielorodzinnego. Na budowę pojechały ściany zewnętrzne i wewnętrzne nośne, stropy oraz prefabrykowane płyty balkonowe. Montaż prowadziliśmy w styczniu, przy śniegu na placu.
Zimą przy budowie tradycyjnej harmonogram rozjeżdża się nie dlatego, że nie da się pracować, tylko dlatego, że beton nie chce wiązać. Poniżej +5°C proces hydratacji zwalnia na tyle, że wytrzymałość, którą normalnie osiąga się w kilka dni, potrafi wymagać dwóch tygodni; przy przymrozkach dochodzi ryzyko zamarznięcia wody w świeżej mieszance i trwałego uszkodzenia struktury. Odpowiedzią jest podgrzewanie kruszywa i wody, domieszki przyspieszające, maty i namioty grzewcze — czyli koszt, który rośnie wraz z powierzchnią betonowania.
W prefabrykacji ten etap odbywa się w hali. Element dojrzewa w warunkach, które da się ustawić i powtórzyć, a na budowę jedzie z wytrzymałością docelową. Mróz na placu przestaje więc dotyczyć konstrukcji, a zaczyna dotyczyć wyłącznie ludzi i sprzętu: dźwig ma ograniczenia przy wietrze, powierzchnie bywają oblodzone, dzień jest krótszy. To realne utrudnienia, ale nie takie, które przesuwają terminy o tygodnie.
Mokrej roboty zostaje na miejscu tyle, ile mieści się w złączach: zalewki między ścianami, wieńce, połączenia balkonów ze stropem. Liczy się je w litrach, nie w metrach sześciennych, więc osłonięcie i ogrzanie tych miejsc jest wykonalne nawet przy kilku stopniach mrozu — inaczej niż ogrzewanie całej stropowej płyty.
Przy powtarzalnym układzie kondygnacji ten sam zestaw elementów wraca pod hak na kolejnym poziomie. Rytm montażu ustala się po pierwszej kondygnacji i utrzymuje do góry, co zimą ma dodatkową wartość: krótszy dzień da się zaplanować, gdy wiadomo, ile podniesień mieści się w godzinach z dobrym światłem.
Zobacz realizację: Budynek wielorodzinny w Mieścisku.




