Aktualności
Zespół budynków wielorodzinnych w Tucznie — dostawa w kolejności montażu

W Tucznie w powiecie inowrocławskim zmontowaliśmy konstrukcję zespołu powtarzalnych budynków wielorodzinnych. Zakres objął ściany zewnętrzne i wewnętrzne nośne, stropy oraz prefabrykowane płyty balkonowe.
Na takiej budowie najwięcej rozstrzyga się na etapie, o którym rzadko się mówi: przy załadunku w zakładzie. Elementy jadą zestawami niskopodwoziowymi, ustawione na stojakach w tej kolejności, w jakiej mają trafić na budynek. Ściana zdejmowana z naczepy jako pierwsza jest tą, która pierwsza idzie pod hak. Dzięki temu na placu nie powstaje magazyn — nie trzeba utwardzać powierzchni pod składowanie, przekładać elementów drugi raz ani szukać miejsca dla kilkunastu ścian czekających na swoją kolej.
Tutaj miało to znaczenie szczególne, bo zespół stoi na otwartym terenie przy polach, gdzie plac powstaje razem z budynkami i każdy metr utwardzonej drogi jest osobnym kosztem. Dźwig stoi w jednym punkcie, kolejne naczepy podjeżdżają pod niego według harmonogramu, a element schodzi z transportu prosto na docelowe miejsce.
Powtarzalność budynków wchodzi w to wprost. Ten sam typ ściany wraca w kolejnym obiekcie zespołu, więc raz ustalona kolejność obowiązuje przy każdym z nich, a ekipa montażowa po pierwszym budynku zna rozkład elementów bez zaglądania w rysunek. Wewnątrz budynku działa to tak samo: układ mieszkań się nie zmienia, więc zestaw z drugiej kondygnacji jest odpowiednikiem tego z pierwszej.
Rytm psuje się dopiero wtedy, gdy transport przyjeżdża w innej kolejności, niż zakłada plan montażu — wtedy dźwig czeka albo elementy trzeba odłożyć i podnieść drugi raz. Dlatego kolejność na naczepie ustala się razem z harmonogramem, zanim pierwszy element pojedzie na budowę.
Balkony ustawiliśmy w tym samym cyklu dźwigu co ściany i stropy. Podparcie zostaje pod płytą do czasu, aż zalewka złącza ze stropem osiągnie wytrzymałość.
Zobacz realizację: Zespół budynków w Tucznie.




